Szukaj na tym blogu

poniedziałek, 7 stycznia 2019

16. "Druga szansa" i nie tylko - Katarzyna Berenika Miszczuk

Nasza tożsamość i pamięć.
Z jednej strony traktujemy to jako pewnik, coś co po prostu jest, a z drugiej coś, o co dbamy i pielęgnujemy.
Robimy masę zdjęć i filmów, by zachować ważne chwile, porządkujemy swoje dokumenty.

Najważniejsze jest jednak to, że wiemy, kim jesteśmy.


A wbrew pozorom czasem to może nie być takie oczywiste.

Przedstawiam "Drugą szansę" Katarzyny Bereniki Miszczuk.







Wydane w sierpniu 2018 roku przez wydawnictwo Uroboros.

Historia ma swój początek, gdy młoda dziewczyna nagle budzi się w miejscu, którego nie zna.
Dodatkowo nie jest w stanie niczego sobie przypomnieć ze swojej przeszłości, łącznie z wlasnym imieniem i nazwiskiem.
Z czasem okazuje się, że nic co dzieje się wokół niej nie może brać za pewnik.
I czemu ktoś ciągle każe jej otworzyć oczy?


Ogólnie jak dla mnie to zdecydowanie topowa Książka autorki.
Historia jest niezwykle wciągająca, a bohaterka z tych do polubienia. Za to "złol" naprawdę budzi grozę. Naprawdę, dostaje się dreszczy.

Mamy w tej powieści narrację pierwszoosobową (jak w większości książek Miszczuk, które czytałam), co pozwala doskonale oddać atmosferę psychozy.
Przez większość historii czytelnik ma niezły mętlik w głowie, tak samo jak główna bohaterka.

Jestem w stanie zrozumieć, że dla niektórych zakończenie może wydać się... rozczarowujące, jednak mnie osobiście usatysfakcjonowało.

Jeśli więc macie ochotę na niezbyt długą, ale napisaną przyjemnym jezykiem i trzymającą w napięciu historię, zdecydowanie wam tę pozycję polecam!


Powiem więcej, mogę polecić ogólnie twórczość tej autorki, jako że ostatnimi czasy tak się złożyło, że przeczytałam sporo jej książek - kto śledzi mój Instagram, ten wie, bo z Miszczuk zakończyłam stary i rozpoczęłam nowy rok.

Bardzo przyjemnie czytało się cykl o lekarce Joannie Skoczek, czyli "Obsesję" i "Paranoję", kryminały połączone z wątkami medycznymi i romansem.

Nie mało rozrywki i przyjemności dostarczyła też lektura cyklu "Kwiat paproci", gdzie przenosimy się do alternatywnej Polski, która... jest nadal słowiańska! Warto po to sięgnąć, mnóstwo rozrywki i lekkiej, przyjemnej historii.

Ale i "Pustułka" krótki thriller połączony z historią rodzinną w tle jest naprawdę warta uwagi.

Nie mówię, że tym książkom brak jest wad. Niestety, one są. Jak, na przykład, momentami rozwój wątków romantycznych i relacje postaci nim objętych.

Jednak moim zdaniem to wcale nie przeszkadza w czerpaniu przyjemności z czytania książek Katarzyny Bereniki Miszczuk.

A może już czytaliście coś tej autorki?
Dajcie mi koniecznie znać, jeśli tak, bardzo chętnie poznam Wasze opinie!


Do zobaczenia!


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz