O tej książce już od jakiegoś czasu było głośno na bookstagramie.
Nie jedna osoba polecała, zachęcała do przeczytania.
Więc gdy tylko zobaczyłam, że jest dostępna na Legimi, nie czekałam ani chwili dłużej.
A o co chodzi?
Przedstawiam: "Wiedźmę".
Ukazała się nakładem wydawnictwa Lira w lutym tego roku, jako pierwszy tom cyklu "Opowieści z Wieloświata".
Jasna to z pozoru prosta, cicha i uboga dziewczyna. Razem z rodzicami i starszą siostrą ciężko pracuje dla pana ziem, na których mieszka.
Jest jednak coś, co sprawia, że ludzie się jej boją i unikają, choć nic nigdy złego nie zrobiła.
Dziewczynie to jednak nie wadzi, żyje spokojnie, ciesząc się swoimi "darami", których nie ma nikt inny.
Wszystko jednak niszczy ludzka żąda i zawiść, a w jedna chwila wystarczy, by dotąd spokojny świat Jasnej legł w gruzach.
Co to było
I co się dzieje, gdy od tego wydarzenia mija 500 lat?
Jak potoczą się losy Jasnej i kogo spotka na swojej drodze?
I przede wszystkim: komu może ufać?
Odsyłam do książki!
Powiem Wam, że książka mnie zaskoczyła. Fakt, że przed przeczytaniem nie sprawdzałam zbytnio opisów, jednak bardzo szybko okazała się czymś innym, niż oczekiwałam.
I to w żadnym wypadku nie było coś złego!
To, co wyglądało bardzo niepozornie przerodziło się w dobrze przemyślaną historię, której bohaterowie mają niemal wszystkie odcienie szarości.
Przyznam się, że jedna z bohaterek była dla mnie irytująca. Momentami tak bardzo, aż miałam ochotę odłożyć książę (czy też tablet, jako, że czytałam e-book). Na jej szczęście w odpowiedniej chwili poszła po rozum do głowy!
Warto jednak było zacisnąć ciut zęby i wytrwać do końca.
Wizja świata i zaświatów, jaką zaprezentowała autorka jest przyjemnie spójna i bardzo do mnie przemawia.
Dodajmy do tego całą historia, jaką przedstawia, a która zdecydowanie rekompensuje wszystkie chwile ewentualnego wnerwienia na irytującą postać.
Również językowo jest bardzo dobrze. Historia napisana jest obrazowo i przyjemnie, czytelnikowi skutecznie udzielają się wszystkie emocje bohaterów.
Ja osobiście od samiutkiego początku pokochałam Jasną i byłam gotowa przywalić każdemu, kto był przeciwko niej.
Ah, nie mogę też zapomnieć o pewnym aniele! Jako żem Serafin, każdy z pierzastej braci jest mi bliski, a ten szczególnie mnie intryguje i mam szczerą nadzieję, że w kolejnych tomach się pojawi!
Podsumowując:
Jeśli macie ochotę na nieoczywistą i pełną żywych, choć nie zawsze żyjących postaci historię, zdecydowanie Wam "Wiedźmę" polecam!
Ja się absolutnie nie zawiodłam! I zdecydowanie czekam na kolejne części!
A może już czytaliście?
Jeśli tak, koniecznie dajcie znać, co sądzicie w komentarzu!
I niezmiennie zapraszam Was na mój Instagram!
Do zobaczenia!

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz