Można wręcz odnieść wrażenie, że wiemy o niej wiele więcej niż choćby o naszej rodzimej mitologii słowiańskiej.
Czy to dobrze, czy nie - tu już nie mnie oceniać. Ja mam do tego naturalny stosunek. Jednak, kiedy najpierw koleżanka poznana na Targach książki wspomniała mi o tej książce, a potem zobaczyłam ją w... no cóż, w Biedronce, stwierdziłam, że się nie oprę.
Przedstawiam wam: "Kirke" Madeline Miller.
Wydana przez wydawnictwo Albatros w tym roku, opatrzona prześliczną okładką. Okładką, która niemal bije w oczy i krzyczy "weź mnie!" .
Postać Kirke przyznam, że do niedawna mało mnie zainteresowała. Ot, miała swój epizod i tyle. Będąc szczerą, nawet w chwili obecnej złapałam się na tym, że mało pamiętam, jak konkretnie był jej wątek opisany w "Odysei".
Shame on me.
Nie mniej, autorka proponuje nam nieco inne spojrzenie nie tylko na nią, ale i pozostałych bohaterów mitów.
Patrząc oczami Kirke poznajemy dzięki historii jej życia świat bogów. Świat, którego ona nie rozumiała.
Przyznam szczerze, że choć nie zawsze jej zachowanie było dla mnie zrozumiałe, to bardzo polubiłam Kirke. Mam z resztą wrażenie, że nie dało jej się nie polubić, autorka wykreowała ją na naprawdę budzącą sympatię postać.
Z przyjemnością słuchałam jej opowieści i współczułam tego, co zgotowała nimfie własna rodzina.
Owszem, były momenty, które ciut się dłużyły, generalnie jednak pochłaniałam losy tej czarownicy z przejęciem, będąc ciekawą, co będzie dalej.
Co jeszcze było jej pisane.
Osobiście przyznaję, że zakończenie mnie usatysfakcjonowało.
Podejście Miller do pozostałych postaci mitologicznych jest naprawdę ciekawe. Ciekawe i nieco inny, bo niektóre z nich pokazane są odmiennie, niż możemy je pamiętać.
Choćby sam Odyseusz.
Styl, jakim napisana jest książka przypomina typowy, eposowy ton mitów, złagodzony jednak nieco i wyraźnie współczesny. Bardzo przyjemnie się czytało, opisy potrafiły być niezwykle barwne i obrazowe.
Podsumowując: polecam, szczególnie gdy choć trochę interesuje was starożytna Grecja i jej mitologia. Myślę, że będziecie się dobrze bawić!
A może już jesteście po? Jeśli tak, podzielcie się swoimi wrażeniami!
Wpadajcie też na mój Instaram gdzie dzielę się książkowymi nowościami na bieżąco.
Do zobaczenia!




