Szukaj na tym blogu

niedziela, 24 listopada 2019

38. Mała rzecz o debiutach - "Jeszcze jedno marzenie"

Cześć!

Jak może pamiętacie czy to z bloga , czy z Instagrama Słownego świata, już zdarzało mi się recenzować debiuty.  Również osób, które znam (choćby Sub Rosa).

Debiuty mają to do siebie, że są tak cudowną niewiadomą. No i kto bardziej potrzebuje naszego (czytelników) wsparcia niż początkujący autorzy?

Dlatego choć troszkę z tym zwlekałam, po naszym małym spotkaniu na Krakowskich Targach Książki postanowiłam sięgnąć po debiut Magdy Zeist, którą możecie kojarzyć jako Maobmaze.

A oto kilka słów ode mnie o "Jeszcze jednym marzeniu".








~ * * * ~

Fabuła wydaje się prosta. Para młodych ludzi żyje spokojnie, wydaje się, że mają wszytko, czego im trzeba.
No prawie.

Gdy zdrowie jednego z nich raptownie się pogarsza, Gaja i Igor zostają zmuszeni do przemodelowania dotychczasowego postępowania i myślenia.


Wydaje się sztampowe, prawda?

Właśnie. Wydaje się. Bo im bardziej się wczytujemy, im dalej w tą historię brniemy, tym więcej ważnych rzeczy w niej dostrzegamy.
Magda w pozornie prostej i przyjemnej powieści zawarła cały pęczek istotnych tematów.

Począwszy od relacji z drugim człowiekiem, przyjaźni, związków i rodziny, przez adopcję zwierząt ze schroniska, spełnianie marzeń, życie pełnią życia, po kwestię dawstwa organów.

Trafiło to do mnie tym mocniej, że sama zmagam się z wadą serca, wrodzoną. Nie jest ona duża, więc nie mam aż takich problemów jak główny bohater, nie mniej bardzo mu współczułam.


Co prawda od strony technicznej nie jest idealnie, czuć, że jest to pierwsza książka Magdy. Jednak wiecie co?
Zupełnie mi to nie przeszkadzało.

Owszem, czasem przewracałam oczami na pewne dialogi czy zachowanie bohaterów, jednak nie zmienia to faktu, że historia wciąga. Chce się wiedzieć, co będzie dalej z Gają, Igorem i resztą bohaterów.

A już zakończenie to sztos!
Takie zagranie na nosie czytelnikom jest na jak największy plus!


Podsumowując:
Magda - serdecznie gratuluję wydania i trzymam kciuki, żeby (o ile dalej będziesz chciała pisać) to nie była ostatnia książka i by z każdą kolejną było lepiej!

Samo "Jeszcze jedno marzenie" mogę polecić. To miła, wciągająca historia, która pozwoli nam na chwilę oderwać się od naszej rzeczywistości i być może na kilka rzeczy spojrzeć w inny sposób.




Może już też czytaliście debiut Magdy?
Jeśli tak, to koniecznie znać co sądzicie!


A jeśli chcecie być ze mną na bieżąco, wpadajcie na Instagram Słownego świata!


Do zobaczenia!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz