Szukaj na tym blogu

sobota, 25 stycznia 2020

40. "Instytut" - K. C. Archer

Szkoła.

Jestem pewna, że znajdzie się duża grupa osób, którym będzie się to kiepsko kojarzyć.

Literatura zaś, szczególnie fantasy i young adult pokazują nam liczne placówki, które wydają się niesamowite!


Chyba nikomu nie muszę mówić o Hogwarcie, Uniwersytecie Łysogórskim, Akademii od R. Carter, czy wielu wielu innych.

29.01.2020 do tej puli zostanie dołożona jeszcze jedna placówka.

Jaka?

Posłuchajcie o "Instytucie" K. C. Archer.









~ * * * ~


Już nie raz mówiłam, że nie przeszkadza mi w książce użycie znanego schematu, o ile jest to zrobione w ciekawy sposób.

Kojarzycie te amerykańskie filmy akcji? Czy choćby superbohaterskie?



No właśnie.

W moim odczuciu "Instytut" to właśnie tego typu historia. Ona daje mnóstwo frajdy.
To się przyjemne czyta, sporo się dzieje. Sam tytułowy instytut jest też naprawdę ciekawą koncepcją, a choć nie nową, to faktycznie ujętą w całkiem świeży sposób.

I oczywiście, intryga. Bez niej nie mogłoby się obyć!

Jedyne, co mi osobiście zgrzytało, to bohaterowie.
Niby byli ok, ale czegoś mi w nich brakowało, choć za niewątpliwy plus należy wziąć to, że rzeczywiście w trakcie książki się zmieniają. Zwłaszcza Teddy, główna bohaterka.


Sądzę, że "Instytut" bez problemu znajdzie swoich fanów, bo to książka z jednej strony nie wymagająca, ale z drugiej z wciągającą i dość ciekawie napisaną fabułą.
No i, przynajmniej mi, niemal natychmiast nasuwa skojarzenia z X-menami przez wątki sił paranormalnych i ich związku z genetyką, więc myślę że ludzie lubiący te klimaty miło spędzą przy tej książce czas.

Jednak w zupełności rozumiem też osoby, które po prostu nie kupią wylewającej się ze stron amerykańskości. Bo ona się faktycznie wylewa.

Nie mniej, ja chętnie po kontynuację (o ile takowa będzie) sięgnę, bo mimo wszystko ciekawi mnie, jak ta historia potoczy się dalej.




I jak? Zaciekawieni na tyle, by udać się w podróż do Instytutu?


Dajcie koniecznie znać!

Do zobaczenia!



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz