Zarówno w kalendarzu jak i w pogodzie mamy już jesień, po lecie pozostały już tylko wspomnienia, a ja jednak chcę je wam (to lato) choć troszkę przypomnieć.
Dziś mam dla was pierwszą pozycję z grona 27 książek, jakie otrzymałam na ostatnie urodziny (doprecyzuję: 8 z nich już czytałam, reszty recenzje będą się tu sukcesywnie pojawiać).
Jak sugeruje tytuł, chodzi o "Magiczne lato" Aleksandry Tyl, wydane w 2015 roku przez wydawnictwo Prozami.
O Aleksandrze Tyl nie miałam okazji wcześniej słyszeć. Jej nazwisko poznałam dopiero, gdy zobaczyłam recenzję jej innego utworu na YouTube. I właśnie wtedy mnie ona zainteresowała (autorka, choć recenzja też...).
Przygodę z cyklem pani Tyl (cztery części, odpowiadające porom roku) postanowiłam rozpocząć właśnie od tej pozycji, jako, iż wspomniane wcześniej 27 książek otrzymałam w sierpniu, oraz, że właśnie tu rozpoczyna się cała seria.
W "Magicznym lecie" mamy przedstawioną historię Alicji, samotnej matki, i jej siedmioletniej córki Matyldy. Przez wzgląd na stan zdrowia dziewczynki obie wyjeżdżają z Warszawy na znajdującą się w okolicach Wrocławia wieś. Tam zatrzymują się u dalekiej ciotki głównej bohaterki która skrywa mały sekret. Gdy Alicja go odkrywa, wywołuje to całą lawinę nieoczekiwanych wydarzeń.
Pobyt matki i córki wywraca życie mieszkańców małej wsi niemal do góry nogami, dostarczając nie lada atrakcji.
Pobyt matki i córki wywraca życie mieszkańców małej wsi niemal do góry nogami, dostarczając nie lada atrakcji.
Co dokładnie się tam wydarzy? Jak to wszystko wpłynie na Alicję i małą Matyldę?
By się tego dowiedzieć, zapraszam was już do samej książki!
Będąc szczerą, nigdy nie uważałam się za fankę tego typu literatury. Zwykle nużyła mnie już po kilkunastu stronach. Jednak w przypadku "Magicznego lata" sprawa wyglądała zupełnie inaczej. Książka wciągnęła mnie niesamowicie, zarówno całą historią, jak i językiem. Dialogi są naturalne, a opisom nie można odmówić malowniczości. Nawet wątek miłosny, choć lepiej byłoby go nazwać romantycznym, poprowadzony jest w zgrabny i przyjemny sposób.
By się tego dowiedzieć, zapraszam was już do samej książki!
Będąc szczerą, nigdy nie uważałam się za fankę tego typu literatury. Zwykle nużyła mnie już po kilkunastu stronach. Jednak w przypadku "Magicznego lata" sprawa wyglądała zupełnie inaczej. Książka wciągnęła mnie niesamowicie, zarówno całą historią, jak i językiem. Dialogi są naturalne, a opisom nie można odmówić malowniczości. Nawet wątek miłosny, choć lepiej byłoby go nazwać romantycznym, poprowadzony jest w zgrabny i przyjemny sposób.
Bohaterowie są cudownie żywi, a choć czasem zachowują się w sposób trochę stereotypowy, to widać ich przemianę na przestrzeni całej książki, i co najważniejsze, naprawdę wzbudzają naszą sympatię. Bądź antypatię. Ogólnie gamę emocji, poza zażenowaniem i poczuciem, że są źle napisani. Czytelnik (a przynajmniej ja tak miałam, oj i to bardzo) niezwykle się z nimi zżywa i mocno angażuje się emocjonalnie w to, co ich spotyka, a spotyka ich naprawdę wiele.
I jeszcze końcówka. Końcówka, która mi osobiście wbiła szpilki w serduszko. I tak pięknie wyłamuje się ze schematu typowości. Owszem, przede mną jeszcze trzy części, jednak mimo wszystko, zakończenie "Magicznego lata" zostawiło mnie w niemałym rozedrganiu.
Podsumowując, książkę gorąco polecam! Nie jest krótka, a wręcz się ją połyka, w czym pomaga lekki język jakim jest napisana. No i ta część pomoże nam choć na trochę jeszcze powrócić do ciepłego letniego klimatu.
Z przyjemnością sięgnę po po kolejne części, by przekonać się, co dalej wydarzy się w życiu poznanych bohaterów.
Podsumowując, książkę gorąco polecam! Nie jest krótka, a wręcz się ją połyka, w czym pomaga lekki język jakim jest napisana. No i ta część pomoże nam choć na trochę jeszcze powrócić do ciepłego letniego klimatu.
Z przyjemnością sięgnę po po kolejne części, by przekonać się, co dalej wydarzy się w życiu poznanych bohaterów.
Wydaje mi się, że w "Magicznym lecie" każdy znajdzie coś, co uzna za ciekawe: wątek, który będzie mu bliski, czy postać, którą polubi i której losy będzie chciało się śledzić w następnych książkach.
Czytaliście już? Znacie tą autorkę?
Dajcie znać w komentarzach, i zapraszam was też na mój instagram:
https://www.instagram.com/swiat.serafina/
Trzymajcie się ciepło!
Dajcie znać w komentarzach, i zapraszam was też na mój instagram:
https://www.instagram.com/swiat.serafina/
Trzymajcie się ciepło!

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz